Drukuj

Jest mi niezmiernie miło poinformować Was, że w związku z wydaniem e-booka Wiosna w domu i ogrodzie zostałam poproszona przez Westwing Home&Living o stworzenie wpisu o prowansalskich inspiracjach. Wybrałam temat ogrodu, gdyż jest mi on niewątpliwie najbliższy. W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam przedstawić kilka kluczowych elementów, które koniecznie muszą pojawić się w inspirowanym południem Francji ogrodzie, a także podsunąć parę ciekawych rozwiązań - głównie tyczy się to nieodpornej na polski klimat roślinności śródziemnomorskiej, którą dość łatwo można zastąpić gatunkami odporniejszymi na długo trwającą zimę.

Jak przenieść fragment Prowansji do własnego ogrodu?

Na początku należy zrozumieć urok tego regionu, w którym panują swobodna i nieśpieszna atmosfera... Chyba najmocniej udało nam się ją odczuć podczas dłuższego postoju w miejscowości Lourmarin. Do miasta zawitaliśmy we wczesnych godzinach popołudniowych. Trasą spacerową mijaliśmy kolejno położone w niezwykle malowniczym otoczeniu butiki i dwie knajpki, przedszkole oraz hotel (na zdjęciu powyżej), by następnie przejść obok niewielkiego klasztoru oraz sadów i znaleźć się pod zamkiem, który akurat przez najbliższych kilka godzin był zamknięty dla zwiedzających - wiecie, sieste.

Na ławeczce przed château siedziało dwóch mężczyzn, którzy delektowali się czerwonym winem, kilka osób odpoczywało w ogrodach zamkowych, cisza i spokój, dolce far niente.

Słodkie lenistwo

Jeśli marzysz o ogrodzie w stylu prowansalskim, musisz zapomnieć o ogrodzie pod linijkę, w którym dominują nienaturalne formy. Stożki zamień na miękkie kule i fale. Detale powinny być dopasowane od niechcenia, swobodnie oraz tworzyć wrażenie lekkiego nieładu. To miejsce ma zachęcać Cię do odpoczynku, nieróbstwa, pełnego relaksu. To właśnie tutaj możesz odpocząć, nabrać sił i odetchnąć pełną piersią, ale aby tak mogło się stać, powinieneś pamiętać o kilku kwestiach:

Prywatność

Kojarzycie amerykańskie filmy o życiu na przedmieściach, w którym bohaterowie zza małych, drewnianych płotków są pod ciągłym ostrzałem spojrzeń sąsiadów? Każdy wie dokładnie o której kto wyrzuca śmieci, je kolację, bierze prysznic... Jak w filmie Dziewczyna i chłopak - wszystko na opak, w którym rodzice Bryce'a wiecznie krytykują zaniedbany ogródek Juli. A potem równie ochoczo wypowiadają się na temat jego sprzątania gdy z pomocą przychodzi dziadek chłopca.

Cóż, ogród prowansalski jest zaprzeczeniem takiego sąsiedzkiego monitoringu. Tu podstawą jest prywatność. Roślinność jest jak mur, za którym zostają sprawy całego świata. Dlatego też we francuskich ogrodach królują różnego typu zakamarki - altany, ławki - ukryte wśród zieleni, pozwalające na chwilę zadumy.

Najważniejsza sprawa związana z poczuciem prywatności - ogród prowansalski powstaje na tyłach domu. Jego kluczowym punktem jest weranda lub taras łączący dwa światy - ten domowy i ten zielony... 

Bliskie naturze materiały: kamień, drewno, kuty metal, wiklina, ceramika

Styl prowansalski ściśle związany jest z naturą - materiałami, które nam daje oraz kolorami, które tworzy. Tu stare łączy się z nowym. Wspomnienie przeszłości miesza z teraźniejszością. Jest to dość surowy styl charakteryzujący się przygaszonymi kolorami ziemi (oliwki, szarości, kremy, brązy), chropowatymi ścianami, kamiennymi, drewnianymi lub ceramicznymi posadzkami, metalowymi poręczami, jasnymi meblami i... wszechobecnymi okiennicami. Intensywniejsza kolorystyka pojawia się głównie w stolarce okiennej lub na tkaninach.

Styl ten ma swój rodowód we francuskich podmiejskich willach (rustykalny klimat) oraz château.

Kamienne może być ogrodzenie ogrodu lub schody prowadzące na taras. Nowoczesnego sznytu w naszym ogrodzie mogą dodać kamienne elementy łączone z postarzanym drewnem:

Pojemniki na roślinność mogą się od siebie różnić. To nawet wskazane, by nie były od kompletu - różnorodność jest tutaj priorytetem. Jest wspólny mianownik - ścisła symbioza z otaczającą przyrodą. Dobrze jest dodać do kompozycji roślinnej starocie - wyszperane na pchlim targu czy antykwariacie wiekowe przedmioty tj. bańka na mleko, zegar słoneczny czy waga szalkowa dodadzą uroku naszemu zakątkowi.

Kute stoliki i ławy oraz etażerki idealnie wpasowują się w prowansalski klimat. Wiklinowe kosze, drewniane tace oraz ceramiczne osłonki są dopełnieniem tego stylu. Podobnie jak elegancki serwis do herbaty i zastawa stołowa - w końcu to w ogrodzie planujemy spędzać ciepłe wieczory oraz urządzać rodzinne fiesty. Delikatne światło świec w ustawionych na tarasie lampionach tylko doda uroku miejscu, które chcemy, by było dla nas wyjątkowe i łączyło w sobie wspomnienie Prowansji.

Poniżej zamieszczam subiektywnie dobrane przeze mnie przedmioty, które moim zdaniem idealnie wpisują się w styl prowansalski. Gdybyście mnie zapytali, jakie dodatki są według mnie odpowiednie do stworzenia ogrodu inspirowanego Prowansją, bez dwóch zdań wskazałabym właśnie te. Wszystkie rzeczy są produktami dostępnymi na stronie Westwing.pl

Crème de la crème czyli meble ogrodowe - plecione lub kute - osobiście uważam, że metaloplastyka lepiej niż wiklina czy rattan sprawdza się w polskich warunkach atmosferycznych. Jest trwalsza i mniej problematyczna przy deszczowej pogodzie. 

 

 

Roślinność

Nie będę Was czarować, że drzewka oliwne w pięknych, wielkich donicach ceramicznych przetrzymają polską zimę albo że żywopłot z oszałamiająco pachnącego rozmarynu to dobry pomysł. Spróbuję Was jednak przekonać, na podstawie moich doświadczeń ogrodniczych, że można poszukać roślinnych zamienników i w ten sposób naśladować roślinność Prowansji.

Nasza plantacja lawendy jest żywym przykładem na to, że uprawa tej rośliny sprawdza się w polskich warunkach atmosferycznych. Lawenda doczekała się także polskich nazw ludowych tj. bławatka czy czyszczecz, a przecież gdyby była to obca nam roślina, nikt by sobie nie zawracał głowy wymyślaniem dla niej swojskich nazw.

Odradzam kupowanie sadzonek lawendy francuskiej (to ta, której kwiaty wyglądają jakby usiadł na nich motyl). Jest nieodporna na mrozy, nie ma szans na przetrwanie polskiej zimy. Natomiast lawenda lekarska (polecam bardzo odporne odmiany Hidcote oraz Munstead) oraz lawandyny z powodzeniem od lat zimują w naszym klimacie.

Dobrze jest więc przy planowaniu obsadzeń ogrodu w wyraźny sposób lawendę wyeksponować. Niewielkie poletko w obejściu, jej symetryczny pokrój i nasadzenia w regularnych odstępach to widok bardzo kojący. Przyjemny dla oka harmonijny obrazek. A przecież nie ma ogrodu inspirowanego Prowansją bez ziół. Zioła z doliny Luberon to podstawa! :) 

Zioła najlepiej sadzić w pobliżu tarasu. Dlaczego? Przede wszystkim mamy blisko, by po nie sięgnąć podczas przygotowywania posiłku. Dodatkowo zioła intensywnie pachną! Dlatego ich bliskość jest tak przyjemna dla człowieka, ale jest jeszcze dodatkowy walor - ich zapach odstrasza z ogrodu nieproszonych gości.

W bezpośrednim sąsiedztwie tarasu rosną w moim ogrodzie - oregano, tymianek, melisa, estragon, rumianek, kocimiętka, lubczyk oraz mięta. Te prowansalskie przezimowały już kolejny rok bez uszczerbku, więc polecam je zasadzić. Najlepiej w otoczeniu warzyw - mojej sałaty nikt nie zjada poza nami. Bazylię, lippię czy rozmaryn najlepiej uprawiać w donicach - musicie się też zastanowić przed, gdzie przezimują Wasze mniej odporne rośliny.

Dla tych, co nie przepadają za pieleniem (zresztą kto to lubi?!), polecam wysiewanie macierzanek, które szybko rosną, ładnie pachną i tworzą dywany, przez które z trudem przebija się chwast.

Oprócz lawend w ogrodzie inspirowanym Prowansją nie może również zabraknąć hortensji oraz róż, bukszpanów, winorośli, wszelkich pnączy, traw... Można wymieniać i wymieniać... Tamaryszki, derenie oraz perovskie to rośliny, które odpowiednio posadzone również oddadzą francuski szyk.

A co z drzewami? Zakochana w kolorze zieleni drzew oliwnych znalazłam alternatywę - rok temu kupiłam rokitniki do ogrodu. Niedawno również zasadziłam dwa platany, bo szalenie podobają mi się ich powykręcane gałęzie, które dominują praktycznie w każdym prowansalskim mieście i tak bardzo pasują do tej niewymuszonej elegancji.

A jak stworzyć zagajnik w obejściu, który nawiązywałby do Prowansji?

Po powrocie z naszej wycieczki olśniło mnie podczas przechadzki po obejściu - przecież rzędy brzóz, które zostały posadzone kilka lat temu świetnie wpisują się w ten styl! Głównie za sprawą białej kory wyglądem przypominającej przecierane prowansalskie meble. 

 

Jeśli chodzi Ci po głowie szybka aranżacja wnętrza w stylu prowansalskim, koniecznie zajrzyj również na stronę Westwing do działu Inspirujące Pomysły: KLIK

PS Chętnie poczytam o Waszych pomysłach! :)

Share this:

About the author / Hania

Hania

Hania

Prowadzę plantację lawendy i opisuję swoje doświadczenia z nią związane na tym blogu. Ciebie, Czytelniku, zapraszam w podróż po moich zmaganiach z kapryśną pogodą i uprawą roślin w zgodzie z naturą.

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd