Drukuj

Zaczęło się wiele lat temu. Miałam kilka lat i wielką chęć, by wykorzystać spędzone na wsi wakacje jak najlepiej. Pamiętam wałęsanie się po łąkach, zapach kwitnących jabłoni, lekki wieczorny chłód, dźwięk łańcucha uderzającego o ziemię gdy krowy wracały z pastwisk i to mleko każdego ranka - przynoszone jeszcze ciepłe w szklanych butelkach. Było wybieganie boso o poranku na rosę, ostre lipcowe słońce, zapach nagrzanego powietrza i smak lepkich słoneczników. Pamiętam przetwory moich babć, zrywane wprost do ust porzeczki i agrest. To był mój świat - zapachy i natura, pasjonująca przyroda. Nie mogłam nie wrócić w to miejsce po latach mieszkania w mieście. Był moment, że marzyłam o wielkich aglomeracjach, życiu na pełnych obrotach, wyprasowanych spódniczkach i pracy w dużej firmie, ale zawsze coś nie pasowało, układance brakowało elementów, ostatecznie wracałam do miejsca swojego dzieciństwa. W końcu udało mi się zostać, na stałe związałam się z ziemią, którą uprawiam. Mam plantację lawendy, całą masę kwitnących na fioletowo krzewów, które roztaczają intensywny zapach wokół siebie. Jest ciężka praca, jest zmysłowo. To moje miejsce na ziemi, a Ciebie, Czytelniku, zapraszam w podróż po moich zmaganiach z kapryśną pogodą i uprawą roślin w zgodzie z naturą.

Pozdrawiam,

Hania

www.lisie-pole.eu

 

Share this:

About the author / Hania

Hania

Hania

Prowadzę plantację lawendy i opisuję swoje doświadczenia z nią związane na tym blogu. Ciebie, Czytelniku, zapraszam w podróż po moich zmaganiach z kapryśną pogodą i uprawą roślin w zgodzie z naturą.

DMC Firewall is a Joomla Security extension!